Polacy odkrywają świat - historia

..................................................................................................................................

Michał Boym  -  przyrodnik, lekarz, misjonarz, jezuita, twórca dialogu chińsko-europejskiego,        nazwany w Chinach „polskim Marco Polo”.

Urodził się we Lwowie prawdopodobnie w 1612 r. , jako syn wieloletniego burmistrza tego miasta. Ojciec Michała był także osobistym lekarzem Zygmunta III Wazy. Zwiedzając Lwów możemy oglądać bogato zdobioną Kaplicę Boimów, wzorowaną na Kaplicy Zygmuntowskiej, wybudowaną przez familię Boymów w latach 1609-1611.

Michał wstąpił do zakonu jezuitów, gdzie przez 10 lat przygotowywał się do pracy misyjnej. Następnie wyjechał przez Rzym do Lizbony aby dalej wraz z grupą kapłanów i kleryków wypłynąć w misję na Daleki Wschód.

Pierwszą europejską kolonią na terenie Chin było Makau i tam Michał Boym początkowo wykładał na uczelni jezuickiej, ucząc się języka chińskiego. Po opanowaniu języka wyjechał na chińską wyspę Hajnan i dalej do Tonkinu (dzisiejszego Hanoi).  W tamtym czasie Chiny podzielone były pomiędzy dwa Państwa, rządząne przez dynastie Ming oraz Qing. Cesarz Państwa leżącego w południowej części Chin przyjął chrześcijaństwo, w nadziei otrzymania pomocy od jezuitów w walce z państwem z północy.  W celu uzyskania takiej pomocy Boym został wysłany z misją do Europy. Jednak  już po dotarciu misji na Goa, okazało się, że Portugalczycy nie są skłonni do pomocy i uwięzili Boyma.  Zakonnikowi udało się  wydostać z aresztu i przez Indie, Pakistan, Iran, Azerbejdżan – w większości pieszo - dotarł w 1652 r. do Turcji a stamtąd do Wenecji.  Skomplikowana  europejska polityka nie ułatwiała  chińskiemu wysłannikowi misji i dopiero po trzech latach starań uzyskał audiencje papieża Aleksandr VI.  Papież nie wysłał dywizji na Daleki Wschód ale napisał słowa otuchy chrześcijańskiemu, chińskiemu cesarzowi i poprosił o wsparcie króla Portugalii.

Boym  wraz z ośmioma nowymi misjonarzami wyruszył w morską drogę powrotną do Chin. Podróż była trudna o czym świadczyć może śmierć czterech jezuitów. W międzyczasie sytuacja polityczna południowego cesarstwa tragicznie się zmieniła i Boym po pieszej podróży do stolicy Tajlandii udał się pirackim statkiem do północnego Wietnamu.  Po nieudanej próbie dotarcia do Junnanu, jako ostatniego bastionu dynastii Ming, Michał Boym zmarł w 1659 r. Miejsce jego spoczynku jest nieznane.

Pomimo nieudanej misji dyplomatycznej Michał Boym wniósł znaczące zasługi dla rozwoju nauki w wielu dziedzinach. Już w czasie pierwszej podróży do Chin przez Afrykę, opisał  w Mozambiku miejscową florę wraz z dokładnymi szkicami roślin.

Jest autorem pierwszego w Europie dzieła o roślinności Dalekiego Wschodu - Flora Sinensis (1656) oraz kilku popularnych rozpraw o Chinach. Opracował 18-kartonowy atlas i kilka map Chin. Dokonał ponadto wielu przekładów z języka chińskiego na łaciński (głównie z zakresu medycyny chińskiej).

Michał Boym jest chyba bardziej znany w Chinach niż w Polsce. To w Chinach w roku 2012 wydano jego „Dzieła Zebrane”. Jak widać jest wciąż obecny w kulturze Chin a jego zasługi w promowaniu Chin w Europie są doceniane.

Źródła:

http://pulshistorii.pb.pl

http://portalwiedzy.onet.pl

http://historia.wp.pl/

 ..................................................................................................................................

Odkrycie - ciekawostka:  gdzie jest pępek Europy i kto pierwszy to wymierzył ?

Chwalą się nim Polacy, Litwini, Białorusini, Niemcy, Słowacy i Czesi. Wznoszą pomniki, ustawiają pamiątkowe tablice, przy których fotografują się turyści.  Ogłaszają na cały świat że żyją w geograficznym centrum Europy. Co ciekawe, każdy ma rację, bo ilu geografów, tyle teorii.

A kto pierwszy wyliczył i wymierzył środek Europy ?

W XVIII wieku król Stanisław August Poniatowski zlecił nadwornemu kartografowi i astrologowi Szymonowi Antoniemu Sobiekrajskiemu zadanie wytyczenia środka kontynentu. Astrolog rusza w drogę, liczy, rachuje, radzi i kończąc w 1775 r. wydaje werdykt, że środek Europy znajduje się w podbiałostockiej Suchowoli. Na rynku leży granitowy kamień z herbem miasteczka i napisem „Środek Europy”.

Ale sprawa nie jest prosta, bo chęć prestiżu i zysku  z posiadania tytułu pępka Europy powoduje, że Szymon Antoni Sobiekrajski szybko znajduje naśladowców.

     Fot. BK. Centrum Europy w Połocku na Białorusi.

W połowie XIX wieku swoje cesarstwo postanowili zmierzyć Austriacy i ogłosili, że centrum Europy jest na górze Tillenberg, która dziś leży na granicy między Czechami a Niemcami.

Jeszcze w XIX w. inni naukowcy wyliczyli, że środek Europy znajduje się na zachodniej Ukrainie. W XX w. przybyło jeszcze kilkanaście kolejnych pępków.

Część współczesnych ekspertów jest przekonana o tym, że to właśnie na Litwie, we wsi Purniszki, bije serce Europy. Dokładnie 26 kilometrów od stolicy kraju - Wilna. Dowodzą tak francuscy geografowie, skupieni w Narodowym Instytucie Geograficznym w Paryżu. Litwini ustawili w Purniszkach wielki, ważący 9 ton głaz, symbolizujący środek Europy a w okolicy utworzono rezerwat "Centrum Europy".

W gronie naukowców nie milkną spory, w jaki sposób wyznaczyć centrum Europy, by wynik był jak najbardziej precyzyjny. Eksperci nie wiedzą do końca, czy obszar Europy liczyć biorąc pod uwagę tylko stały ląd, czy uwzględniać też wyspy, a jeśli tak, to które.

Jednym słowem tytuł pępka Europy zależy od zdolności kartografa.

Na szczęście nikt do wytyczania środka Europy nie podchodzi ze śmiertelną powagą. To bardziej zabieg marketingowy niż naukowy.

Źródlo:  http://podroze.onet.pl/gdzie-jest-pepek-europy/js9kb

..................................................................................................................................

Polacy odkrywcami i badaczami w XiX w. Kamerunie

W 1822 r. trzej młodzi podróżnicy Stefan Szolc-Rogoziński (21 l.), Klemens Tomczek (22 l.)  i Leopold Janikowski    ( 27 l.) marząc – jak podają niektóre źródła - o utworzeniu skrawka Polski na terenie Kamerunu, jednego z ostatnich niezbadanych i nieskolonizowanych terenów w Afryce, wypłynęli w rejs do Kamerunu. W mrocznych czasach, gdy Polski nie było na mapach Europy, polscy emigranci mogliby znaleźć tam dla siebie schronienie. Wyprawie przyświecały także cele naukowe. Należy jednak podkreślić, że kolonialny cel ekspedycji nie jest (w świetle dokumentów źródłowych wyprawy) pewny, ponieważ jego organizatorzy nigdy wprost o nim nie wspominali a Rogoziński nawet takie plotki w jednej z publikacji zdementował.

Ekspedycję zorganizował Stefan Szolc-Rogoziński (1861–1896) – pochodzący z Kalisza absolwent Szkoły Marynarki Wojennej a wsparli ją finansowo m.in. Bolesław Prus, Henryk Sienkiewicz, Konstanty Branicki.

Do kameruńskiego wybrzeża dopłynęli w kwietniu 1883r. Janikowski rozpoczął budowę stacji naukowej a Rogoziński i Tomczek prowadzili podróże w głąb lądu. Tomczek, jako pierwszy znany Europejczyk, dotarł do jeziora Mbu (Barombi Mbo), znajdującego się niecałe osiemdziesiąt kilometrów od wybrzeża.

Niestety w maju 1884 r. zmarł na malarię Klemens Tomczek. Niestety także, do Kamerunu przybyły oddziały niemieckie i ogłosiły protektorat nad wybrzeżem. Do akcji włączyli się Brytyjczycy. Polscy podróżnicy zdecydowali się pomóc Brytyjczykom. Działali też we własnym interesie i udało im się powiększyć własne włości z około trzydziestu do około stu kilometrów kwadratowych. Jednocześnie rozpoczęli  pertraktacje z misją gabońską w sprawie stworzenia w tym miejscu placówki katolickiej. Jednak układy kolonialne mocarstw europejskich doprowadziły do zniweczenia pracy naszych odkrywców i Polacy wrócili do Europy.

Wiele ciekawych informacji na temat przygotowania i samej wyprawy jest w materiałach źródłowych:

www.histmag.org  , art. Mateusza Będkowskiego:

http://gazetylokalne.pl/trzemeszno , art. Romana Wołka



drukuj« powrót

Sekcja dla członków

Email:

Hasło:



Polska Izba Turystyki